KKS Lech Poznań

W ostatnim czasie Lecha Poznań Karol Linetty dostaje coraz więcej szans od trenera Rumaka na pokazanie swoich umiejętności. Pomocnik Lecha jest bardzo zadowolony z tego powodu.
- Jestem niezmiernie szczęśliwy z tego powodu. Szczególnie, że w dwóch ostatnich meczach zdobyliśmy komplet punktów. Czuję się przez to pewniejszy. Cieszę się, że trener ma do mnie zaufanie - uważa młody piłkarz. Przed tygodniem Poznańska Lokomotywa wygrała na Inea Stadionie z łódzkim Widzewem. Lechici mieli jednak dużo szczęścia w tym meczu. - Faktycznie. W całym meczu mieliśmy sporo szczęścia. Mamy nadzieję, że już w następnych spotkaniach takie błędy już się nam nie powtórzą - stwierdził Lenetty. W najbliższą sobotę piłkarze Kolejorza wyjeżdżają do Bielska-Białej na pojedynek ligowy z Podbeskidziem, który obecnie zajmuje przedostatnie miejsce w tabeli. Dla Linettego nie ma to jednak żadnego znaczenia. - Nie możemy lekceważyć żadnego przeciwnika. Musimy wyjść na boisko mocno skoncentrowani. Może się tak zdarzyć, że drużyna Podbeskidzia zagra naprawdę dobry mecz. A wtedy nie będzie nam łatwo wywieźć trzech punktów z Bielska-Białej - zauważa 18-latek. Coraz więcej piłkarzy wraca do zdrowia. To może spowodować, że Linetty straci miejsce w pierwszej jedenastce. Zawodnik Kolejorza patrzy na to z zupełnie innej strony. - Wydaje mi się, że może to poprawić grę naszego zespołu, ponieważ im więcej jest piłkarzy na tę samą pozycję, tym większa jest rywalizacja. A trzeba pamiętać, że wtedy każdy z nas jeszcze bardziej się stara. Cały czas trzeba ciężko pracować. Inaczej nie zajdzie się wysoko - podkreśla pomocnik klubu z Bułgarskiej.